między turkusową podłogą a kanarkowym sufitem, 2016

między turkusową podłogą a kanarkowym sufitem, 2016
tkanina (poliester, bawełna), stal, sklejka, sznurek
Rysunek z cyklu między turkusową podłogą a kanarkowym sufitem, 2016, ołówek, kredka na papierze milimetrowym, 29,7 x 42 cm
Widok wystawy Na opak, Galeria Labirynt, Lublin, 2016.

Potrzebujesz kilku prostych elementów, to wystarczy, żeby zbudować przestrzeń. Określasz jej zakres, wyznaczasz punkty odniesienia i wchodzisz do środka. Linie sugerują, a ty decydujesz, co i gdzie się zaczyna, może to być namiot, szałas albo ażurowy pawilon w ogrodzie. Wnętrze i zewnętrze się przenika. Wejdź do środka, obejdź dookoła, usiądź w środku. Poziome, pionowe i przekątne linie nakładają się na siebie. Możesz mieć wrażenie, że wielkość nie jest do końca określona, wydaje się albo za mała albo za duża, tak jakby to był model. I dla mnie jest to rodzaj modelu, na którym można ćwiczyć wyczuwanie przestrzeni.

Kolorowe płaszczyzny tkanin są zawieszone na metalowej konstrukcji, niektóre napięte, inne luźno zwisające. Wyobrażam sobie, że rzucają kolorowe cienie. Nad konstrukcją zawieszona jest płachta żółtego materiału. Trochę jak chmura, trochę jak odwrócony spadochron albo jak koc rozciągnięty pod śliwą, do którego spadają owoce.

Jest jeszcze przestrzeń schowana pod platformą. Kilka centymetrów między podłogami.

Alicja Bielawska