Miejsce na zwijanie i rozwijanie czasu, 2025
Materie zawijają się i rozwijają
Rozwija się czas między jednym a drugim spojrzeniem
Rozwija się zapis linii i kształtów.
Alicja Bielawska
„Miejsce na zwijanie i rozwijanie czasu” Alicji Bielawskiej to wystawa, w której splatają się różne rejestry doświadczania: materialność i ulotność, teraźniejszość i pamięć, zatrzymanie i płynność. Artystka traktuje czas niczym plastyczną materię — coś, co można zagęścić, rozluźnić, złożyć lub rozwinąć, udrapować niczym tkaninę. Pofałdowane struktury jej prac sugerują, że czas nie jest prostą linią: potrafi zakrzywiać się, powtarzać i nakładać, tworząc sieć połączeń pomiędzy chwilami biegnącą w wielu równoległych kierunkach.
Rzeźby i rysunki Bielawskiej wchodzą w bliski dialog z przestrzenią, w której są prezentowane. W tym przypadku to dawne wnętrza mieszkalne — miejsca przechowywania śladów codzienności, nawarstwionych wspomnień, gestów i spojrzeń. Artystka wprowadza w nie swoje obiekty, które nie tylko zajmują określone miejsce w przestrzeni, ale też zapraszają Was do ich zamieszkiwania: siadania, przechodzenia, zatrzymywania się. W czasie trwania wystawy tworzy się i nawarstwia intymna topografia spotkań między pracami artystki, miejscem a Wami, widzami/widzkami.
Materie używane przez Bielawską to tkaniny barwione ręcznie przez artystkę roślinnymi barwnikami pozyskiwanymi z szyszek świerku, korzeni marzanny barwierskiej i łupin cebuli. Dzięki drapowaniu zyskują wyjątkową gęstość, co daje bogatszą paletę odcieni, subtelne niuanse kolorystyczne, które zmieniają się wraz z kątem patrzenia i rodzajem natężenia światła, jakie wypełnia przestrzeń. Tkaniny są układane w sposób, który przywołuje obecność ludzkiego ciała, same zyskują swoją więcej-niż-ludzką cielesność.
Ruch jest obecny na tej wystawie na wielu poziomach. Tkaniny spływają z krawędzi, rysunki wypełnione są ociekającymi kolorem kształtami, wibrują drobnymi przesunięciami linii, a układ obiektów w przestrzeni pozwala na płynne i powolne przechodzenie między nimi. Nawet jeśli rzeźby pozostają nieruchome, to ich forma sugeruje gest — uchwycony w pół drogi, rozpięty między pojawianiem się a zanikiem. Ten sam ruch znajduje echo w Waszych choreografiach, gdy poruszacie się po salach, spoglądacie z różnych perspektyw, zatrzymujecie się lub mijacie obiekty. Każde Wasze spojrzenie staje się niejako rozwinięciem sekwencji proponowanej przez rzeźby i rysunki.
Bielawska wprowadza element gry z widzeniem: kolory zmieniają się w zależności od oświetlenia, tkaniny delikatnie falują pod wpływem ruchów powietrza, faktury ujawniają się dopiero z bliska, a proporcje kształtów na rysunkach wchodzą w dialog z kształtami ceramicznych rzeźb na ścianach czy kształtami udrapowanych tkanin. Mamy nadzieję, że jako widzowie czujecie się bardziej świadomi, że Wasz sposób bycia w przestrzeni rezonuje z dziełami. W ten sposób wystawa nie jest zamkniętym układem, lecz żywą, zmieniającą się kompozycją, której ostateczny kształt powstaje przy współudziale Was, naszej publiczności.
Miejsce na zwijanie i rozwijanie czasu można traktować jako przestrzeń wytwarzania wspólnego rytmu — utkany z wielu warstw czas i miejsce, w którym materialność spotyka się z pamięcią, a poruszenie z chwilami zatrzymania. To zaproszenie do uważnego, zmysłowego doświadczania, w którym każdy krok i każdy moment patrzenia dopisuje własny fragment opowieści utkanej z obecności.
Katarzyna Słoboda, kuratorka
Fot. Hanne Brandt © Instytut Polski w Düsseldorfie