Powracające punkty w sieci promieni, 2025

Wystawa indywidualna „Powracające punkty w sieci promieni”,
Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie, 2025
Fot. Bartosz Górka
Cykliczność pór roku i ruch solarny nad ludzką głową sprawiały, że dawne społeczności doświadczały czas jako rotacyjny ruch koła. Każdy koniec stawał się początkiem, przeszłość i przyszłość nie istniały, teraźniejszość rozciągała się w wieczność.
Wieloelementowa instalacja Alicji Bielawskiej w galeryjnej przestrzeni Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie jest opowieścią o czasie i rzeczach w takiej właśnie metafizyczno-antropologicznej perspektywie. Zaprezentowane przez artystkę rzeźby, tkaniny, ceramika i rysunki to – jak podkreśla ich twórczyni – autonomiczne artystyczne obiekty, które pozostają jednak we wzajemnych relacjach. Kształty obiektów nawiązują do przedmiotów codziennego użytku, przeskalowanych lub przekształconych przez pamięć. Powracające w różnorodnych technikach kolory i formy tworzą tu swoistą axis mundi. To oś kosmosu przecinająca codzienność – punkt zatrzymania czasu, czyli, jak niegdyś wierzono, miejsce, gdzie następuje kontakt tego, co było i tego, co będzie.
Rozplanowane przez Bielawską punkty, diagonale, spirale i łuki tworzą narrację na skraju świata empirii, zmysłów i ducha. Są wizualnym kodem geometrycznej abstrakcji, która jest rozmiękczona odręcznym rysunkiem, nieregularnością ścianek naczyń, plamami
na tkaninach. Prowadzą przez sensualne doświadczenie koloru i haptyczności różnorodnych materiałów. Są wreszcie ramą dla kosmicznych sił, które wiążą obiekty Bielawskiej w opowieść o nich samych, naszych wzajemnych relacjach z rzeczami i splątaniu czasu pomiędzy nimi.
Jak w każdej kosmografii, mikro-wszechświat Bielawskiej posiada także swój gwiezdny zwornik – Słońce. Mieniące się ciepłymi barwami tkaniny i szkliwa stworzonych ręką artystki pomiętych, ceramicznych wazonów są niczym materialny znak pogańskiej epifanii światła. Alchemiczną moc promieni przywołują tu także zawieszony na ścianie galerii ceramiczny gnomon i rozmieszczone na kolistych trajektoriach kolorowe półsfery, a życiodajność Słońca odbija się wachlarzem kolorów w parawanach z tkanin barwionych cebulą, wrotyczem, czarnym bzem i świerkiem. W kosmicznym uniwersum Bielawskiej cykl życia możemy zobaczyć w perspektywie rzeczy, natury i nas samych. W konstrukcji wystawy artystka uczyniła z ludzkiej figury ważny punkt odniesienia, metrum proporcji dla niemal wszystkiego, co dookoła. Człowiek nie jest tu jednak miarą wszechrzeczy – lecz zaledwie i aż – jej częścią składową. Dlatego w siatce linii integrujących wystawę czeka na publiczność nie pułapka, lecz namysł nad czasem, pamięcią, rzeczami i światłem, które w nas i obok nas bytują.
Monika Przypkowska
Wystawę „Powracające punkty w sieci promieni” tworzą prace:
W północnej części Pawilonu:
„Materie czasu, I, II, III, IV”, 2025, ceramika szkliwiona, stoliki ze zbiorów Muzeum im. Przypkowskich w Jędrzejowie
„Nawarstwienia”, 2025, jedwab barwiony ręcznie roślinnymi barwnikami (odcienie pozyskane z łupin cebuli), stal, farba
„Powracające punkty”, 2024, kredka, ołówek na papierze
W południowej części Pawilonu:
„Między promieniem a cieniem (parawan)”, 2025, jedwab barwiony ręcznie roślinnymi barwnikami (różowy barwnik pozyskany z szyszek świerku, żółty z ziela wrotyczu, niebieski z owoców czarnego bzu), stal, farba
„Podwójne przestrzenie I, II”, 2025, kredka na papierze
„Zmienne układy czasu”, 2025, ceramika szkliwiona, mosiądz
Zrealizowano w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego